Legendy o Wodniku

Wodnik to najpopularniejszy bohater racławickich legend. To postać, która pojawia się również w opowiadaniach historycznych innych okolicznych miejscowości. Pojawia się w legendach tych wszystkich wsi, przez które przepływa rzeka Osobłoga. Nie ma legendy, która szczegółowo odpowie na pytanie, kim był Wodnik, jak wyglądał i co go dokładnie wyróżniało? Mówiąc ogólnie Wodnik mógł być skrzatem lub krasnoludkiem. Te postacie w baśniach wyglądem przypominają małych ludzi. Najczęściej mają pokojowe usposobienie i pomagają np. wykonując prace domowe czy ostrzegają przed złymi duchami. Rzadziej przedstawia się ich jako postacie szkodzące ludziom. Racławicki Wodnik miał raczej złe usposobienie. Płatał figle, straszył, a nawet mógł być sprawcą zabójstw. Wodnik był tajemniczym chłopakiem, skrzatem, może stworkiem, który zawsze grasował w pobliżu koryta rzeki Osobłogi.

Dawno temu, a był to sierpień, pewna stara mateczka zbierała kłosy pszenicy na jednym z pól w okolicy rzeki Osobłogi i wzgórza łączącego naszą wieś z Pomorzowicami. Chciała upiec ciasto, bo sama nie miała pieniędzy na zakup potrzebnych produktów. Wracała polną, zakurzoną drogą do Racławic. Szła powoli, ponieważ od schylania bardzo bolały ją plecy. Wędrowała tak od okolicy nasypu kolejowego do zapory na górnym młynie. Przeszła obok kamiennego wiaduktu kolejowego nad rzeką Osobłogą. Kiedy mateczka dotarła do zapory, to ochłodziła swoje obolałe nogi w wodach rzeki. Po krótkim odpoczynku zabrała zebrane kłosy i przeszła na drugą stronę zapory. Zobaczyła tam w zaroślach czerwoną chustkę trzepoczącą na letnim wietrze. Kobieta chciała złapać tę chustę, ale im bardziej się starała, tym bardziej chustka zmieniała położenie i prowadziła do niebezpiecznego miejsca rzeki. Kobiecie przypomniało się wtedy, że kiedyś słyszała o Wodniku. Złośniku, który za pomocą podobnych przynęt zwabia ofiary do swojego wodnego świata. Mateczka odkrzyknęła: »nie dostaniesz mnie«. Zostawiła chustkę i poszła swoją drogą. Po chwili chustka zniknęła.

Wodnik grasował również na dawnej szkolnej łące w pobliżu nieistniejącej już bażanciarni. W dawnych czasach wielu mieszkańców Racławic Śląskich pracowało w klisińskim browarze lub w tamtejszym pałacu. Wracali do swoich domów poprzez drewnianą kładkę przerzuconą gdzieś nad rzeką Osobłogą. Okolica była wtedy obrośnięta niebezpiecznymi zaroślami, które zasłaniały koryto rzeki, głębokie w tamtym miejscu.

Flagi Płatności